lifestyle, uroda

Ogarnięta mama – 5 kroków do ogarnięcia siebie

Będąc mamą, szczególnie w pierwszych tygodniach życia dziecka, każda czynność, która kiedyś była mechanicznie wykonywana, jak np. mycie zębów, zjedzenie śniadania czy ubranie się, nie mówiąc już o odkurzaniu i praniu, nagle staje się wyzwaniem. Czasami nawet zdarza się, że wypada z naszego grafiku dnia… albo tygodnia.

 

Tutaj możesz przeczytać o pierwszych tygodniach życia mamy

 

To jest piękny czas poznawania naszego dziecka i opieki nad nim. Uważam, że w tym czasie, my mamy, mamy ten przywilej/przyzwolenie, żeby bez wyrzutów sumienia spędzić cały dzień w piżamie, jeść śniadanie na każdy posiłek dnia, a prysznic wziąć po powrocie męża z pracy albo jutro. Mamo! Korzystaj z tego czasu z lekkim duchem, nie przejmuj się bałaganem, brudnymi włosami, brakiem makijażu! Zapewniam cię, że za miesiąc, za rok, za dziesięć lat nie będziesz o tym pamiętała. Zajmij się swoją poczwarką, a w miarę możliwości zajmij się sobą.

 

Tak jak sama pozwalałam sobie na wyluzowanie w tych sprawach i zachęcam do tego Ciebie, tak też mam świadomość tego, że zdarzają się sytuacje, gdy nagle (często w 5 minut) musisz ogarnąć siebie i wszystko wokół. Zaraz wpadnie z niezapowiedzianą wizytą teściowa, przyjaciółka albo mąż wróci z pracy z kumplem. A może właśnie Twoje dziecko śpi, ciebie wszystko przytłacza i potrzebujesz dojść do siebie.

Na taki czas przygotowałam sobie ściągę z pięcioma ekspresowymi krokami do ogarnięcia siebie, by wyglądać dobrze i świeżo w krytycznych momentach. Chcę się nią z Tobą podzielić! Dodatkowo, na końcu wpisu, znajdziesz przygotowany dla Ciebie darmowy prezent!

 

KROK 1 – ubierz się
Zazwyczaj dzień zaczynam od pielęgnacji twarzy, ale bywają dni totalnego nieogarnięcia, kiedy nic nie idzie zgodnie z planem. Wiesz o czym mówię? W takie dni, gdy nagle muszę szybko “wyjść do ludzi”, pierwsze co robię, to ubranie się. Ubranie da Ci przekonanie, że już jest całkiem dobrze, jak ktoś szybciej przyjdzie, to nie będzie tak zwanej lipy.

 

KROK 2 – umyj twarz
Gdy nie ma czasu, wystarczy mi przepłukanie twarzy zimną wodą, nałożenie toneru i kremu. Lecimy dalej!

 

KROK 3 – uczesz się
Cudem jest, jeśli włosy wyglądają na tyle dobrze, że mogą być rozpuszczone. Wtedy tylko je szczotkuję. Gdy są w gorszej kondycji to wybieram jedną z trzech fryzur, które szybko umiem wykonać i dobrze w nich wyglądam. Polecam Ci przemyśleć i opracować szybkie czesania odpowiednie dla Ciebie. W moim przypadku to kok nad karkiem, pompon na czubku głowy i klasyczny koński ogon.

 

KROK 4 – zrób makijaż
Masz jeszcze chwilę? W wersji najszybszej po prostu rozprowadzam palcami krem BB i maluję brwi. W moim przypadku te dwa zabiegi sprawiają, że wyglądam ok. W pierwszych miesiącach bycia mamą zrezygnowałam z malowania rzęs albo malowałam tylko te na górnej powiece. Dzięki temu nie tylko oszczędzałam czas (nakładanie tuszu zajmuje mi go najwięcej), ale także zapobiegałam później rozmazanemu tuszowi pod oczami. Nie wiem nawet w jaki sposób, ale w pierwszych miesiącach z niemowlakiem tusz często mi się rozmazywał (wcale nie od płaczu).

 

KROK 5 – top secret
Ostatni krok jest kluczowy. Najlepsze w nim jest to, że jeśli masz naprawdę niewiele czasu i nie wyrabiasz się z wcześniejszymi krokami, zastosowanie go wszystko rekompensuje! Po prostu stań przed lustrem, koniecznie się uśmiechnij i powiedz głośno, że jesteś cudowną mamą i kobietą. Teraz jesteś gotowa na wszystko, nic Cię nie zaskoczy!

 

Powiem Ci, że w jednej z takich sytuacji, przed nieplanowaną wizytą, miałam zaległości z praniem, więc założyłam szybko jedną z niewielu czystych rzeczy – białą koszulę. Udało mi się dojść do kroku trzeciego, a goście byli pod wrażeniem wyglądu młodej mamy! Miałam niezły ubaw! Żeby tylko widzieli mnie sześć minut wcześniej!

 


Abyś mogła być zawsze zorganizowaną mamą, udostępniam Ci prezent z grafiką streszczającą “5 kroków do ogarnięcia siebie”. Możesz ją wydrukować lub zapisać na swoim smartphonie i w ten sposób mieć ją zawsze pod ręką!

 

 

 

 

Inspiruj się dalej:

1 Comment

  1. Ludwik says:

    Wow 😮
    Na maksa cenne porady. Zachowam dla mojej przyszłej żony 🙂

    Punkt 5 wymiata podwójnie!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *